7 lipca 2011

Zakupy

Cześć dziewczyny! Dodaję na szybko moje wczorajsze zakupy. Parę kosmetycznych rzeczy oraz dwie książki z Biedronki. Zbankrutuję kiedyś przez ten sklep, na prawdę :) Ciągle natrafiam na książki, które chciałam kupić, a za cenę prawię dziesięciu złotych aż żal nie brać. Natrafiłam również na biedronkowe masełka do ciała. Chciałam zakupić o zapachu mango, ale stwierdziłam, że powstrzymam się, ponieważ kupiłam mleczko do ciała,a mam jeszcze taki sam zestaw (duże opakowanie + małe) tyle, że czerwone do skóry bardzo suchej. Lubię oba rodzaje, jednak ujędrniające mleczko jest moim faworytem :) Na bonus dodaję zdjęcie mojego kwiatka również z Biedronki za pięć złociszy. Muszę dokupić ładną doniczkę i będzie pięknie wyglądać wraz z moją kolekcją storczyków. :)  Szykuję parę recenzji, między innymi oliwki do masażu z Ziaji tak, więc jeżeli macie ochotę to zaglądajcie częściej. Pozdrawiam Was gorąco. :)

17 komentarzy:

  1. Też kupiłam książkę w Biedronce :) Diabeł ubiera się u Prady - na drugą się niestety nie załapałam :( Widziałam film, więc musiałam mieć ją w swojej kolekcji. Jestem już w połowie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. :D Rozbawił mnie komentarz na temat sukienek z HM-u, którym odpadają ramiączka w najmniej oczekiwanym momencie :D Nie wnikam, co to były za sytuacje:DD, ale może to był jakiś znak właśnie od życia :DD

    A tak poważniej, to po 1.- to mleczko garnier, to kocham i ubóstwiam, ale w wersji czerwonej, tak jak napisałaś.
    Po 2. nie widziałam takiego antyperspirantu z ziaji, strasznie mi się podoba projekt opakowania, koniecznie napisz mi proszę jak Ci się go "nosi"!!! :))
    Po 3. takie tanie cienie? nawet w rossmanie nie widziałam takich, ale pepco mam bliżej, czy mogłabyś opisać je lepiej, tzn. czy są bardzo brokatowe, czy matowe (wyglądają na to pierwsze), czy są miękkie czy twarde, czy zbierają się w załamaniu oka? Czy są mocno napigmentowane? Będę bardzo wdzięczna.
    A tę książkę "Diabeł ubiera się u Prady" przeczytałam, mi bardziej podoba się niż film i w ogóle uznałam ją za lekką i przyjemną w czytaniu, o drugiej nie słyszałam ;>

    Buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
  3. O no to fajnie, czekam na recenzję wytrzymałości cieni i dziękuję za odpowiedź :))

    OdpowiedzUsuń
  4. mam słabość do kwiatków..oom jaka urocza osłonka na doniczkę...zapraszam do mnie
    obserwuje:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wy haczyłaś niezłe rzeczy :) Ja niestety nie dostałam tych książek u siebie w biedronce... ;/

    A używałaś tylko kremu czy może też tego żelu do stóp z biedronki (on jest chyba fioletowy). Jestem ciekawa czy też tak dobrze działa jak peeling?

    OdpowiedzUsuń
  6. poproszę o recenzję ziaja bloker, hehe ; )
    dodaję do obserwujących i zapraszam do siebie ; D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawe odcienie mają te cienie - lubię takie kolory :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Napisałam swój komentarz powyżej, a potem przeszłam do Twojego bloga i zauważyłam niżej opis peelingu i kremu. Pomyliłam się :P

    OdpowiedzUsuń
  9. fajnie :) daj koniecznie znać jak wyszły! :)
    moje już dawno zdążyły zniknąć ;))

    OdpowiedzUsuń
  10. ale jak to się nie da nastawić temperatury? musi się dać ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję bardzo za komentarz Malinowy Kuferku :>
    Piękny kwiat! Zawsze chciałam takiego mieć i hodować... niestety nie mam do tego ręki. Jednak każda podjęta próba była roślinką o imieniu Stefan :X

    OdpowiedzUsuń
  12. ja również często mam problem z powstrzymaniem się od kupna biedronkowych wydań. cena jest niska tylko sprawdzaj czy masz mniej więcej wszystkie strony - mi się zdarzył zbuk :)
    trafiłam w jednym pepco na kosmetyki, ale niebawem do niego wrócę na głębsze szperanie. fajne zakupy a ta promocja mleczka z Garniera bardzo kusząca - ja najbardziej lubię właśnie to żółte.

    OdpowiedzUsuń
  13. to dobrze, że wyszły :))

    OdpowiedzUsuń
  14. co jakiś czas dodaję takie kulinarne wpisy więc zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Mam Blokera, ale to swędzenie jest straszne :<
    Śliczne kolorki cieni :)

    OdpowiedzUsuń